
44-letnia polityk zyskała sobie już przydomek "Rachida Barbie". Wszystko za sprawą jej licznych gaf słownych i miernej znajomości zawiłych spraw politycznych. Jednak jej ostatnie wystąpienie w radiu Europe 1 wywołało szczególną falę krytyki.
Rachida Dati pytana o zagraniczne fundusze inwestycyjne kraju w czasie ekonomicznego kryzysu oparła: " Te zagraniczne fundusze inwestycyjne szukają zysków rzędu 20 albo 25%, kiedy "fellacja" jest blisko zeru".
W języku francuskim fellatio wymawiane jest jako "fellation", co brzmi podobnie do angielskiego słowa "inflation", czyli inflacja.
Przepraszając za tę gafę Dati napisała, że po prostu mówiła szybko i przejęzyczyła się, co często zdarza się w wywiadach na żywo.
Rachida Dati w 2009 roku została wybrana z listy Unii na rzecz Ruchu Ludowego do Parlamentu Europejskiego.