Pomimo masowych demonstracji i niekorzystnych dla rządu sondaży Senat przegłosował w piątek wieczorem reformę emerytalną, a policja odbiła rafinerię z rąk protestujących związkowców
Francuskie strajki przeciw reformie m.in. opóźniającej wiek emerytalny z 60 do 62 lat trwają już dwa tygodnie. Choć sytuacja na stacjach paliwowych w piątek odrobinę się poprawiła, benzyny i oleju napędowego nadal brakowało na co piątej z nich. Wciąż strajkują niektórzy kolejarze, pracownicy portów i większości rafinerii, a kierowcy ciężarówek blokują część dróg. Do tego dochodzą protesty uczniów i studentów solidaryzujących się ze związkowcami. To z pewnością nie ułatwia życia Francuzom, ale nie zmniejsza ich poparcia dla strajkujących. Według najnowszego sondażu dla telewizji France 24 strajki popiera aż 69 proc. pytanych - o 2 proc. więcej niż tydzień wcześniej.